Seminarium dogfrisbee i sztuczkowe z Patrycją Kowalczyk - 30.06-01.07.2018

Dnia 30 czerwca oraz 1 lipca 2018 roku uczestniczyliśmy w seminarium prowadzonym przez Patrycję Kowalczyk, MADzone - dog training center. Tematem przewodnim zajęć były sztuczki oraz dogfrisbee. Wydarzenie miało miejsce w klubie Dynamic Dogs w Wałczu.


W trakcie seminarium odbyły się zajęcia rzutowe oraz indywidualne wejścia z psami. Łącznie mieliśmy aż pięć wejść - trzy pierwszego dnia i dwa drugiego. Tak jak ostatnio postanowiłam zabrać ze sobą oba psiaki.

Podczas zajęć rzutowych poprawiłam kilka rzutów. Skip, czyli dysk odbijający się od podłoża, w końcu zaczął mi wychodzić! Udało mi się również opanować thumber'a. Poznałam coś takiego co nazywa się "flaming", a także nauczyłam się paru trików z dyskami.


Na pierwszej sesji z Platem chciałam popracować nad foot vault'em, czyli odbiciem psa od stopy. Oczywiście nam to nie wyszło, bo nie jest to wcale proste zadanie i wymaga trochę czasu, ale Patrycja dokładnie wytłumaczyła mi jak się za to zabrać. Drugie wejście poświęciliśmy dog catch'om. Plato bardzo się starał, miał genialny flow. Wyszło nam świetnie! Ostatnią sesję z pierwszego dnia naszych zmagań chciałam poświęcić Carrie, ale Plato był tak zmotywowany i tak dobrze mi się z nim pracowało, że postanowiłam przeznaczyć mu nasze trzecie wejście.

Plato przeszedł sam siebie. Robiliśmy rzeczy, o jakich nawet mi się nie śniło. Ten pies po raz kolejny uświadomił mi, że niemożliwe nie istnieje. Wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem. Przyznam, że nie wiem jak nazywa się ta figura, ale postaram się ją opisać. Plato robi vault'a od mojego uda, chwyta dysk, obraca się w powietrzu, a ja go łapię. Był to dla mnie prawdziwy kosmos! Dla mojego zdolnego Łotra raczej nie był to problem, ale ja za to nieźle się guzdrałam. Musiało to wyglądać naprawdę komicznie, bo milion razy podnosiłam i opuszczałam nogę, przesuwałam się to w prawo, to w lewo, wyrzucałam sobie sama dysk. Miałam drobny problem z przechwyceniem Plata, bo zamiast złapać go od dołu, jedną ręką automatycznie łapałam go od góry. Trochę poćwiczymy i łapanie latającego psa opanuję do perfekcji. Po tym wejściu pękałam z dumy! Byłam tak rozradowana, że nie czułam nawet bólu. Moja noga wyglądała tragicznie po serii vault'ów, ale było warto.


Drugiego dnia postawiłam na sztuczki. Plato zaczął się uczyć kiwania głową na "tak". Praca z targetem szła mu bardzo fajnie. Teraz pozostaje nam go już tylko stopniowo wycofywać. Łotr pracował świetnie, ale coś go rozpraszało, bo co chwilę zerkał w stronę, gdzie byli pozostali uczestnicy. Nie próbował do nich pobiec, ale po otrzymaniu nagrody główka automatycznie odwracała się w ich stronę.

W końcu i Carrie doczekała się swojego wejścia. Poświęciliśmy je różnym ćwiczeniom na przywołanie. Z początku było kiepsko, bo trawa i inne pieski były najciekawsze na świecie, ale potem dałyśmy radę. Doszłam do wniosku, że nie ma co zrzucać winy na zapachy i pozostałe rozproszenia. Byłam po prostu za nudna dla szczeniaka i nastała pora by to zmienić.


Z seminarium jestem jak najbardziej zadowolona! Patrycja jest genialna i mam nadzieję, że w przyszłości jeszcze się wybierzemy na zajęcia prowadzone przez nią. Dowiedziałam się naprawdę wiele. Poznałam niesamowite osoby i psiaki. Świetnie się bawiłam. Było rewelacyjnie!

Zdjęcia: Alicja Andrukajtis, Maja Markowska, Dynamic Dogs.

Powiązane posty:

11 komentarze

  1. Bardzo interesujący wpis.
    Życzę dalszych sukcesów w robieniu sztuczek z dyskiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny wpis!
    życzę powodzenia w dalszej pracy i większej ilości sukcesów! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, jak świetnie! Oby piesek nauczył się wielu sztuczek. :)
    MOJA STRONA

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o takich zjazdach i zajęciach. Super, że ćwiczysz z pieskami i je rozwijasz, mój mopsiu biega za fresbee ale go najczęściej nie przynosi 😂 Zdjęcia naprawdę świetne! Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne zajęcia :) Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam tak zdolnego psa, a co za tym idzie nigdy nie byłam na takim wydarzeniu. Ze zdjęć widać, że dobrze się bawiliście.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super że pracujesz z psiakami. Też bym bardzo chciała, ale moja emerytka już nie jest w stanie ;) Zapraszam na ostatni wpis właśnie o niej. M. https://everythingandnothingforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe zajęcie ;) Życzę powodzenia w dalszej pracy 😊 Zdjęcia są piękne ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie słyszałam o takich zjazdach i zajęciach,ale brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać, że szybko się uczy. Życzę powodzenia w dalszej nauce :D

    OdpowiedzUsuń