Podsumowanie roku 2018

by - 31.12.18


Prywatnie rok 2018 nie należał do najlepszych. Był bardzo ciężki. Często towarzyszyło mi uczucie, że rzeczywistość mnie przerasta. Prawie każdego dnia zmuszałam się, żeby wstać z łóżka. Zgubiłam samą siebie na drodze do celu i poszukiwaniu szczęścia. Rok 2018 mocno dał mi się we znaki.

W aspekcie kynologicznym rok ten był przełomowy. Działo się naprawdę dużo. Wzbogaciłam się o nową, bardzo przydatną wiedzę w zakresie pracy z psami. Najbardziej jestem dumna z postępów, jakie udało mi się osiągnąć razem z Platonem. Wiele się zmieniło. W domu pojawił się szczeniak, który wprowadził do naszego życia sporo radości.

PLATO

Fot. Laura Krasowska
Ten rok uświadomił mi jak wspaniałym psem jest Plato. Dużo pracowaliśmy, a jeszcze więcej się nauczyliśmy. W mojej ocenie poczyniliśmy postęp, ale przed nami wciąż długa i kręta droga.
W kwietniu zaczęliśmy chodzić na zajęcia do szkoły porozumienia ludzi i psów - Psim Nosem. Ola przekazała mi ogrom wiedzy. Dzięki niej lepiej rozumiem swojego psa i dostrzegam więcej wysyłanych przez niego sygnałów. Zdecydowanie pomogło nam to w życiu codziennym. Bardzo dobrze zrobiły nam również grupowe spacery socjalizacyjno-szkoleniowe.

Czerwiec i lipiec spędziliśmy naprawdę aktywnie. Powróciliśmy do treningów w klubie. Byliśmy także na dwóch seminariach. Zajęcia z Tomkiem Jakubowskim dały mi ogromnego kopa. Otrzymałam wiele rad, wskazówek i materiałów, które mają mi pomóc w pracy z Platonem. Seminarium z Patrycją Kowalczyk przyniosło mi wiele inspiracji jeśli chodzi o naukę sztuczek. Na dodatek umocniłam się w przekonaniu, jakiego mam zdolnego psiaka do dogfrisbee. Robiliśmy rzeczy z dyskami, o których nawet mi się nie śniło. ♥

Sierpień minął nam pod znakiem agility. Poczyniliśmy znaczne postępy w tej dyscyplinie. Uczęszczaliśmy na klubowe treningi, a nawet byliśmy na treningu prowadzonym przez Natalię Karpińską. Startowaliśmy również dwa razy w zawodach. Nigdy nie sądziłam, że zajmiemy I miejsce. To było niesamowite uczucie.

Wakacje zakończyliśmy foto-wyjazdem na wrzosowiska kłomińskie w niesamowitym składzie. Psiaki się wybiegały i wybawiły za wszystkie czasy. Dodatkowo mamy wiele cudownych zdjęć. Po raz pierwszy byliśmy również z psami nad morzem. W prawdzie Plato był kilka lat temu w Trójmieście, ale Bałtyku nie widział - celem tamtej podróży były zawody.

Oprócz zawodów, we wrześniu mieliśmy ogromną przyjemność dać pokaz podczas akcji Przygarnij Burka 9. Październik, listopad i grudzień były spokojniejszymi miesiącami. Pracowaliśmy nad panowaniem nad emocjami, dłubaliśmy elementy posłuszeństwa, sztuczki i nieźle wkręciliśmy się w psi fitness.

Mimo że trochę już ze sobą żyjemy, wciąż się poznajemy i staramy wzajemnie zrozumieć. Plato bardzo mnie zaskakuje - oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Więź między nami stała się silniejsza, niż kiedykolwiek wcześniej.

CARRIE

Fot. Maja Markowska
Przyszła na świat w marcu. Wraz z pojawieniem się w domu, wywróciła moje życie do góry nogami. Aktualnie ma 9 miesięcy. Szczerze przyznam, że ma charakterek i potrafi być niesamowicie uparta. Za jedzenie zrobi [prawie] wszystko. Uwielbia się bawić, szarpie się jak dzika, całkiem ładnie aportuje. Nauka komend sprawia jej ogromną przyjemność. Gdy coś jej nie wyjdzie, raczej się tym nie przejmuje - przy powtórzeniach zachowuje ten sam poziom motywacji. Lubi sprawiać człowiekowi radość. Potrafi być naprawdę gadatliwa i wydaje różne śmiesznie dźwięki.

Jest nieufna wobec obcych ludzi i zwierząt. Zdarza jej się burczeć pod nosem na inne pieski. Potrafi być bardzo nieśmiała, ale po przywyknięciu do nowej sytuacji/otoczenia zaczyna dokazywać i pokazywać różki. Na widok "swoich" cieszy się niezmiernie. Lubi towarzystwo człowieka, raczej trzyma się blisko, chyba że wda się w dzikie harce z psimi znajomymi. Jest wpatrzona w Platona. Dogadują się świetnie. Już od pierwszego spotkania zaczęła darzyć go prawdziwą miłością.

Latem była już na swoich pierwszych seminariach: z Tomkiem Jakubowskim i z Patrycją Kowalczyk. Głównie skupiłyśmy się na ćwiczeniach, które będą przydatne w sportach kynologicznych, pracy w rozproszeniach i przywołaniu. Zabrałam też Pyrkę na kilka klubowych treningów, żeby popatrzyła jak inne pieski trenują.

We wrześniu i listopadzie byłyśmy na dwóch wystawach. Dwukrotnie otrzymała ocenę wybitnie obiecującą, lokatę I oraz tytuł Najlepszego Szczenięcia w Rasie. Takie drobne sukcesy przynoszą mnóstwo radości, ale jeżeli nadal chcemy bawić się w wystawy to czeka nas dużo ciężkiej pracy.

Na początku grudnia udałyśmy się na Łapa Targ do Poznania. W pociągu i na dworcu zachowywała się naprawdę ładnie, z resztą nie była to jej pierwsza taka podróż. Po dotarciu na targi z początku się zgasiła, ale potem już dzielnie kroczyła przy moim boku, a nawet zaczepiała inne pieski.


Rok 2018 był naprawdę zakręcony. W końcu czuję, że zmierzamy z Platonem w dobrym kierunku. Fakt, że w domu pojawił się drugi pies wciąż jest dla mnie zaskakujący. To niesamowite ile wydarzyło się w tak krótkim czasie. Byliśmy na wielu wyjazdach, zawarłam nowe wspaniałe znajomości. Z uśmiechem na twarzy wspominam wspólne spacery i wypady. Nie wiem jakbym przetrwała ten rok, gdyby nie te ulotne chwile przepełnione magią i radością.

Jestem ciekawa, jak wam minął ten rok? Macie co wspominać, czy raczej cieszycie się, że już się kończy? Koniecznie dajcie znać! ♥

Powiązane posty:

8 komentarze

  1. Ale mała jest fajniutka:D
    Nasz 2018 był bardzo pokrecony. Z jednej strony cieszę się że już mija ale z drugiej było dużo rzeczy, które będę mile wspominać :)
    Oby Wasz 2019 był udany i żeby udawało Wam się dalej spełniać marzenia! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo. ♥ Wam również życzymy wszystkiego co najlepsze w 2019 roku!

      Usuń
  2. Ja 2018 zdecydowanie będę wspominać jako "psi" rok, ponieważ kynologicznie wydarzyło się u nas dość dużo. Na pewno nie wszystko było idealnie, ale wiele chwil będę miło wspominać :) Życzymy Wam wiele sukcesów i samych wspaniałych chwil w 2019! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest miło mieć co powspominać. ♥
      Dziękujemy i również życzymy udanego nowego roku!

      Usuń
  3. U nas 2018 to dość średni rok, było trochę fajnych i miłych chwil, ale batdzo dużo upadkow, kryzysów i problemów. Dla mnie osobiście to był dość ciężko rok, dla mojego psa niestety też-przeze mnie.
    Ale co było to już się nie odostanie, przez ostatni czas towrówn sporo walczyłam sama że sobą, aby w ogóle wstać i cokolwiek zrobic. Ale teraz chce już wziac się za siebie na poważnie.
    Gratuluję wszystkich sukcesów w 2018, super, że pojawila się u was Carrie. Powodzenia w 2019!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą racją - co się stało, to się nie odstanie. Też miałam wiele problemów, skopałam mnóstwo spraw, ale nadszedł czas by w końcu się ogarnąć i sumiennie dążyć do osiągnięcia celów.
      Dziękuję za miłe słowa i również życzę powodzenia! ♥

      Usuń
  4. Ja bardzo się cieszę, że 2018 dobiegł końca. Był okropny. Kompletnie straciłam motywację do pracy z moimi psami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę dużo siły i motywacji do pracy w 2019! Pamiętaj, nigdy się nie poddawaj!

      Usuń