Czego nauczyły mnie moje psy?


Wraz z pojawieniem się w moim życiu psa wszystko uległo zmianie. Nie mam tutaj na myśli wyłącznie przemian dotyczących rozkładu planu dnia czy obowiązków. Spędzając z psem prawie każdy dzień i poznając jego naturę, doświadczyłam naprawdę wiele uczuć. Wszystkie te doznania wpłynęły na to kim jestem. Psy nauczyły mnie bardzo ważnych rzeczy, dzięki którym zmieniłam się ja i moje podejście do życia.

Ciesz się z tego, co masz.

Psy wspaniale potrafią pokazać, że tak naprawdę do szczęścia nie potrzeba wiele. Człowiek, pełna miska, zabawa. Powrót właściciela po długim dniu do domu to jak przywitanie się z najlepszym przyjacielem, którego nie widziało się lata. Każde wyjście na spacer to nowa przygoda. Przeciąganie się ufaflunionym, porwanym szarpakiem, pogoń za przegryzioną piłką, dzikie harce wśród łan zboża... To niesamowite jaką radość sprawiają psu tak proste rzeczy. Ludzka natura ma wiele słabości, a jedną z nich jest nieumiejętność doceniania tego, co mamy.

Nigdy się nie poddawaj.

Zarówno w pracy z psem, jak i w życiu nie chodzi o to by być najlepszym. Niezależnie za co się zabierzemy, zawsze będzie ktoś lepszy. Brzmi dołująco, ale jaki jest sens robienia czegokolwiek pod publikę? Każdy marzy o sukcesach, ale nie wolno pozwolić by ambicja przemieniła się we wroga.  Nie przejmujcie się krytyką lub tym, że inni nie mają takich problemów. Trudne psy uczą nas najwięcej. Jeżeli ciężko nad czymś pracujecie, pamiętajcie, że robicie to dla siebie i dla swojego psa.

Fot. Laura Krasowska

Po prostu kochaj.

Pies nie zwraca uwagi na nasze cechy lub wygląd. Po prostu kocha. Prawdziwie, szczerze, bezwarunkowo. Gdy mam gorszy dzień, nie czuję się najlepiej lub najzwyczajniej w świecie nie mam na nic ochoty, moje psy wyczuwają to i reagują na zmianę mojego nastroju. Carrie przeważnie kładzie się obok mnie i w ten sposób okazuje wsparcie. Natomiast Plato chce zrobić wszystko by poprawić mi humor i najczęściej bierze go wtedy ochota na przytulanki. ♥ Miłości nie trzeba szukać daleko. Często kryje się w merdającym ogonie i czterech łapach.

Cierpliwość poprowadzi cię do celu.

Cierpliwość to najważniejsza rzecz, jakiej nauczyły mnie moje psy. Znoszenie ze spokojem przeciwności losu nigdy nie było moją mocną stroną. Od razu się irytowałam, gdy coś szło nie po mojej myśli. Praca z psami uświadomiła mi, że na wszystko potrzeba czasu. Nic samo się nie zrobi. Żeby osiągnąć zamierzony cel, trzeba włożyć w niego dużo pracy i działać sumiennie. Robiąc coś na siłę możemy jedynie pogorszyć sytuację. Psy doskonale wyczuwają negatywne emocje. Cierpliwość jest ostatnim kluczem, który otwiera drzwi.


To najważniejsze z "mądrości", do których doszłam obserwując moje psy. Wywarły one duży wpływ na moje podejście do życia. Zdecydowanie pomagają mi się lepiej w nim odnaleźć. Jestem bardzo ciekawa, czego wy nauczyliście się od swoich psów.

Powiązane posty:

6 komentarze

  1. Bardzo mądry post. Od psów możemy się naprawdę dużo nauczyć. Gdyby wszyscy potrafili docenić te cenne rady, życie byłoby o wiele piękniejsze.
    Mnie moje psy nauczyły w szczególności cieszyć się z tego co mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To, czego nauczyłam się od moich psów zdecydowanie czyni moje życie lepszym. Wspaniale, że również nauczyłaś się cieszyć z tego, co masz!

      Usuń
  2. W 100% zgadzam się z tym co napisałaś. Psy to naprawdę świetni nauczyciele! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, świetni! To niesamowite do jakich wniosków człowiek może dojść, obserwując te stworzenia.

      Usuń
  3. Pięknie napisane! Na co dzień nie docenia się tego, co się ma. Tęsknimy za tym, czego jeszcze nie mieliśmy, albo co mieć chcemy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ach, natura ludzka... Cieszę się, że moje psy pokazały mi tę lepszą stronę bytu i nauczyły doceniać oraz czerpać radość ze wszystkiego. Życzę tego każdemu, bo wtedy życie naprawdę staje się piękniejsze.

      Usuń